Historia Kościoła w Biskupicach Ołobocznych.

503

Dzięki uprzejmości Gazety Skalmierzyckiej prezentujemy tekst artykułu o naszej miejscowej parafii w Biskupicach Ołobocznych.

Historia kościoła w Biskupicach Ołobocznych w świetle akt wizytacyjnych parafii św. Bartłomieja Apostoła

Na ziemi skalmierzyckiej dość wcześnie powstały parafie Kościoła rzymskokatolickiego podległe od początku archidiecezji gnieźnieńskiej. Do najstarszych parafii o ponad 900-letnim rodowodzie zaliczamy parafię w pobliskim Kotłowie, gdzie do dzisiaj podziwiać możemy romański budynek świątyni wybudowany z ciosów kamiennych. Do jednych z najstarszych parafii zaliczamy parafię skalmierzycką, a istnieją także legendy o kościele w okolicy grodziska na Morawinie czy ostatnio poszukiwane ślady historycznego kościółka na tzw. „Kamyku” w Skalmierzycach. Niektóre z okolicznych wsi z czasem stały się wsiami należącymi do dóbr kościelnych, które na przestrzeni dziejów zmieniały właścicieli czy wręcz były odbierane Kościołowi przez władze zaborcze. Taki los spotkał między innymi klasztor cysterek w Ołoboku czy wieś Biskupice dzisiaj nazywane Ołobocznymi, a niegdyś określane mianem Biskupic Szalonych. Dzięki uprzejmości obecnego ks. proboszcza parafii oraz pomocy Grzegorza Wojciechowskiego z Biskupic Ołobocznych udało się dotrzeć do zachowanych archiwalnych akt parafialnych, dzięki którym możemy dowiedzieć się jak wyglądała wspomniana wieś z istniejącym jeszcze wówczas folwarkiem plebańskim. Księga akt wizytacyjnych pozwala nam wniknąć w zawiłe realia ówczesnego stanu posiadania a także dowiedzieć się, jak kształtowały się stosunki własnościowe przed 200 laty. Zajrzyjmy więc do archiwalnej księgi.

W minionych wiekach Biskupice należały do dóbr arcybiskupów gnieźnieńskich, którzy sprawowali funkcję kolatora kościoła, czyli opiekuna i sponsora pobierającego zarazem wszelkie dochody tu wytworzone. Liczne role obsadzone przez włościan, o których jeszcze wspomnimy, należały do dóbr kościelnych, a miejscowy pleban posiadał spory folwark z zabudowaniami dla służby czeladnej i zwierząt. W okresie zaborów władze pruskie z regencją w Poznaniu przejęły sporą część dóbr kościelnych włączając je do „amtu ołobockiego”. Proces odbierania Kościołowi ziemi rozpoczął się już w roku 1773, a motorem tych działań było stanowisko samego papieża, który wydał breve nakazujące kasatę zakonu jezuitów, co wiązało się z przejęciem przez władze świeckie dotychczasowych posiadłości zakonnych. Trend pozbawiania Kościoła majątków ziemskich występował na terenie całej Europy, a w królestwie pruskim rozpoczął się już po pierwszym rozbiorze Polski. Wtedy ziemia wielkopolska dostała się we władanie pruskie, a tym samym zaczęły obowiązywać dekrety władców pruskich, także te dotyczące sekularyzacji dóbr kościelnych, potwierdzone orędziem gabinetowym Fryderyka Wilhelma w roku 1816. Jak mógł przebiegać proces wzrastania majątku kościelnego w Biskupicach Szalonych, obrazuje nam fragment końcowy wizytacji napisany w roku 1798.

Kościół ten, jako opiewa zastępująca miejsce erekcji wizyta Joanna de Łasko, czyli Liber Beneficjorum pod rokiem 1521, z pierwszego funduszu miał dwa „Zrzebia” ( zrzebie to staropolskie określenie części ziemi uprawnej niekoniecznie o ściśle ustalonych rozmiarach), czyli mansos roli w trzy pola wymierzone, któremu J.O. X-że Prymas ś.p. Wawrzyniec Gembicki, Arcybiskup Gnieźnieński, przyłączył trzeci „Zrzeb” roli pustej, Jachymkowski nazwany z placem na końcu wsi ku wschodowi słońca, „Dęby” po dziś dzień mianowanym (nazywanym). Tego nadania Zrzebia roli dokument spalił się podczas pogorzeli plebanii w Biskupicach około roku 1630, o czym wizyta Zychowicza w roku 1639 – 26 listopada wzmiankuje. Temuż kościołowi nadał dawniej J.O. arcybiskup ś.p. Jakób Uchański przez plenipotenta J.W. Pana Sędziwoja Drochiczańskiego, Kasztelana Lubaczowskiego, Starostę Opatoweckiego w roku 1577 – 20 maja, kmiecia z rolą, ogrodami i pomieszkaniem nazwanego Kwias. (czyżby protoplastę rodu Kwiasowskich?) Także niwę z łąką leżącą na końcu wsi zwaną „Klasztórką”, której nadanie z pomienionym kmieciem wyraża opis roli w pierwszym polu ku końcowi wsi i potwierdzenie tej daniny przez J.O. X-cia arcybiskupa Gniezna – następcę, czego obojga dokumenty są przy kościele Biskupickim.

Początki parafii

Metryka kościoła parafialnego istniejącego we wsi narodowej Biskupice Szalone dawniej „Szalonkami” zwanymi, położonej w Ekonomii Narodowej Ołobockiej w powiecie odolanowskim Departamentu Poznańskiego, którego prawa „Patronatu i Kollacyi” należą do Królewsko-Pruskiej Regencji w Poznaniu.

W skład parafii wchodziły okoliczne wsie i folwarki. Były to: wieś narodowa miejscowa Biskupice Szalone, folwark szlachecki Kęszyce z komornikami i młynem wodnym, kolonia szlachecka Bibianki, wieś szlachecka Bilczew, młyn wodny zwany Maślanka do wsi szlacheckiej Psary należący, folwark szlachecki Kowalówek i folwark szlachecki Kowalew.

Początki parafii wchodzącej w skład dóbr arcybiskupów gnieźnieńskich sięgają połowy XIV wieku. Najprawdopodobniej parafię erygowano w 1411 roku, a w późniejszych aktach wizytacyjnych odnotowano, iż o początku założenia kościoła tutejszego nie ma żadnej wiadomości, albowiem podług mniemania erekcja pierwiastkowa (być może pierwsza) w czasie pogorzeli (pożaru) kościoła zapewne spalić się musiała. Z wizyt parafialnych wynika, że po spaleniu kościoła odbudowano go w 1720 roku. Sądzić można, że wspomniany pierwszy kościół nie był pierwszym, gdyż od powstania parafii upłynęło kilkaset lat i już niejednokrotnie kościół mógł ulegać naturalnemu zniszczeniu. Jedna z wizytacji wspominać miała o erekcji kościoła w 1521 roku, w tym czasie wieś należała do dóbr arcybiskupów gnieźnieńskich, a okoliczne folwarki do dóbr szlacheckich. W latach 1511-1523 sołtysem wsi miał być niejaki Mikołaj Szyrony i być może od jego nazwiska z czasem utworzono nazwę wsi „Szalonki”. Podkreślić należy, że nazwa wsi z przydomkiem „Szalone” istniała oficjalnie aż do czasów międzywojennych, kiedy to na mocy rozporządzenia władz administracyjnych województwa poznańskiego zmieniono ją na nazwę „Biskupice Ołoboczne”.

Kościół wybudowany przez ks. Marcina Romieńskiego przy wsparciu arcyb. Szembeka został rozbudowany w latach 1919-1924 przez księdza Kazimierza Kostrzewskiego. Wzniesiony jest na planie krzyża łacińskiego z prostokątną nawą i węższym prezbiterium. W trakcie ostatniej przebudowy nad wejściową kruchtą wzniesiono wieżę zwieńczoną cebulastym hełmem z ażurową latarnią i krzyżem. Na kościele jest dach dwuspadowy, a boczna kruchta posiada dach namiotowy z latarnią i kopulastym hełmem. Zachowane do dzisiaj w archiwum parafialnym dokumenty wizytacyjne przybliżają nam stan parafii, wygląd i wyposażenie kościoła przed rozbudową, a datowane są na rok 1798, czyli koniec XVIII wieku. Jest to niezwykle szczegółowy opis dóbr parafialnych, ale spisany dość trudnym językiem staropolskim, dlatego też pozwolę sobie przybliżyć czytelnikom metrykę tego kościoła z pominięciem obecnie niestosowanych zwrotów językowych.

Opis kościoła

Kościół zbudowany z drewna w 1720 r. od początku nosi wezwanie św. Bartłomieja Apostoła. Dotychczas nie był konsekrowany, tylko pobłogosławiony przez najwyższe zwierzchnictwo duchowne archidiecezji gnieźnieńskiej. W roku 1767, z powodu zaistniałych zniszczeń i pochylenia ścian, został naprawiony przez podciągnięcie przyciesi, dobudowanie sygnaturki z miedzianą kopułką i krzyżem żelaznym. Wtedy też dokonano naprawy dachu uzupełniając drewniane szkudły, czyli klepki. Sufit i ściany zostały pomalowane, a w podłodze uzupełniono brakujące deski, gdyż miejscami były przegniłe. Drzwi wejściowe większe zamykane są od wewnątrz drągiem poprzecznym, a drzwi mniejsze z kruchty zamykane są metalowym zamkiem z kłódką. Wewnątrz kościoła znajdują się trzy ołtarze. Pierwszy ołtarz wielki snycerską robotą stolarską przyozdobiony i pokryty złoceniami i srebrem. W środku ołtarza znajduje się obraz Najświętszej Maryi Panny z Dzieciątkiem. Obraz ten, jak odnotowano, był „łaskami słynący”. Sukienka Matki Bożej pokryta jest niebieskim aksamitem, a sukienka Jezusa miała kolor czerwony. Obie sukienki obwiedzione były złotą wstęgą. Ponadto na sukienkach obu postaci umieszczono 40 srebrnych i pozłacanych gwiazdek, a na szyi Maryi zawieszono kokardę z perełek i rubinkowy krzyżyk. Podobne perełki zdobiły szyję Jezusa, lecz nie miały krzyżyka. Głowy Maryi i Jezusa zwieńczone były srebrnymi pozłacanymi koronami. Na koronie Matki Bożej krzyżyk fioletowy z diamentem. W ręku Maryja trzyma srebrne berło, a w ręku Pana Jezusa jest srebrna lilia pozłacana. Na tej sukience zawieszone są dwa relikwiarzyki – jeden mały srebrny, drugi z kamyków w srebro oprawionych. Także złotem i srebrem tkany order wiszący u berła. Około głowy Matki Boskiej jest gwiazd maleńkich srebrnych jedenaście, dwunasta większa na sukience. Koronę na głowie Matki Bożej dwaj aniołowie mali trzymają. Po bokach obrazu wisi wotywów srebrnych szesnaście, niektóre w formie oka, rączki, nóżki, niektóre mniejsze od dłoni. Ważą wszystkie funt i łatów 7.

Opisany wyżej obraz był zasłaniany drugim także z wyobrażeniem Matki Bożej, nad którą umieszczono gołębicę jako symbol Ducha Świętego. Wyżej w ołtarzu znajdował się obraz Najświętszej Rodziny. W mensie ołtarzowej umieszczono zapieczętowany „portatyl” zapewne z relikwiami świętych. Na środku ołtarza stało zamykane kluczykiem „cymborium” (tabernakulum), a na nim stał krucyfiks drewniany. Po obu stronach cymborium stało sześć lichtarzy cynowych oraz sześć mniejszych. Powszechną praktyką w kościołach było stawianie większej ilości świec niż obecnie, co zapewne służyło lepszemu oświetleniu ołtarza w czasie, gdy nie było elektryczności.

Drugi z trzech ołtarzy znajdował się po lewej stronie i był już nieco zniszczony. W jego centrum umieszczono obraz „Pana Jezusa u słupa”. Obraz ten miał być przywieziony z Rzymu, być może przez jednego z okolicznych szlachciców, skoro przez kilkadziesiąt lat po różnych dworach i domach miany, dopiero w roku 1773 do kościoła publicznie wprowadzony i w ołtarzu wstawiony. Opis jego wprowadzenia jest w księdze kościelnej Brackiej Opieki Matki Boskiej pod tym rokiem ręką księdza dziekana kaliskiego na ten czas śp. Teofila Gradeckiego plebana rososzyckiego podpisany. Ołtarz miał mensę wykonaną z drewna, w przeciwieństwie do ołtarza głównego, którego mensa była murowana z cegły spojonej gliną. Zgodnie z wymogami liturgicznymi także w bocznym ołtarzu znajdował się „ zapieczętowany portatyl”. Autor opisu nie wspomina o tabernakulum, zauważa jedynie krucyfiks i cztery lichtarze cynowe, być może Najświętszy Sakrament przechowywano tylko w ołtarzu głównym.

Po prawej stronie kościoła znajdował się trzeci ołtarz korespondujący z drugim podobieństwem jego w dawności i nadrujnowaniu we wszystkim, wyrażający obraz św. Bartłomieja Apostoła w sobie mający, malowany na płótnie. W opisie obrazu podano, iż święty wokół głowy miał promienie, a w ręku trzyma palmę męczeństwa, Kwiatków małych siedem, to wszystko podłego srebra subtelnie na tym obrazie wisi. Mensa, podobnie jak w drugim ołtarzu, była drewniana, na niej stał drewniany krucyfiks oraz nowe lichtarze cynowe. Zaznaczono iż „portatyl” na jednym rogu był stłuczony.

Kościół posiadał także dwa nowo sprawione konfesjonały dębowe stojące w pobliżu ołtarza głównego. Zakrystia z boku kościoła zamykana była na zamek metalowy, w środku wyposażona w niezbędne meble do przechowywania ornatów i bielizny ołtarzowej. Nad wejściem głównym znajdował się chór, na którym jest mały stojący pozytyw – zapewne instrument muzyczny do gry w czasie nabożeństw. Na wprost wielkich drzwi postawiono w roku 1793 dzwonnicę tarcicami obitą, mającą wewnątrz trzy dzwony. Cmentarz znajdujący się wokół kościoła miał ogrodzenie z balików rżniętych w roku 1772 obwiedziony mający od wschodu wrota jedne i trzy furtki. Także kostnicę od wschodu słońca, szkudłami pokrytą.

W zachowanej księdze wizytacyjnej odnotowano szczegółowy opis wyposażenia kościoła, do którego wrócimy w kolejnym opracowaniu.

Zabudowania plebańskie

Od strony południowej kościoła stała drewniana plebania wybudowana w roku 1763, która nie była nazbyt ekskluzywnym mieszkaniem. Składała się z jednej izby z alkierzem, zamieszkałej przez proboszcza. Izba miała trzy okna, a czwarte było w alkierzu. Piec posiadał kominek, podłoga zrobiona była z desek, a najważniejsze wyposażenie stanowiła zamykana na zameczek szafa z szybkami. Na ściennym ołtarzyku stał krucyfiks, a przed nim klęcznik, zapewne do odmawiania modlitw. Ponadto był tam postument do wieszania ręczników z szufladkami, prosty stolarski stolik na 4 nogach oraz dwa krzesła z oparciami wybite suknem, 2 stołki bez oparć i 7 stołków z poręczami. W izbie był zegar ścienny stalowy, a drugi taki był w kościele. Na plebanii znajdowało się 7 oszklonych obrazów na ścianach, a w alkierzu był także 1 stół okrągły.

W drugiej części plebanii znajdowała się izba nie wyreperowana, czyli bez pieca, podłogi i okien, służąca do przechowywania „ruchomości”. Tam też znajdowało się schowanie z oknem małym i kratą. Jednym z pomieszczeń plebanii była kuchenka, gdzie znajdowały się schody na poddasze. W roku 1793 cały budynek pokryty był nowymi szkudłami, czyli klepkami drewnianymi na dachu. Obok plebanii w zabudowaniach podwórzowych znajdował się piętrowy budynek z murowaną z cegieł i kamieni piwnicą, z komorą do chowania statków drewnianych i różnych ruchomości, a na końcu stajnia dla koni. Na wyższym piętrze znajdował się wokół budynku ganek nakryty wystającym dachem, a w jego środku były dwie komory, gdzie różne statki drewniane chowają, jako to łóżka których jest siedem dla wygody goszczących i dla księży rekolektantów. Ten budynek postawiony w roku 1774 pokryty w większości słomą, a tylko częściowo szkudłami, stał między plebanią i izbą czeladną i ze względu na łatwopalne pokrycie miał być rozebrany. Wspomniana izba czeladna wybudowana w 1760 r. miała dwa okna, piec i kominek oraz mały alkierzyk także z piecem. Ze względu na słomiane pokrycie także i ten budynek miano rozebrać, a służąca na plebanii czeladź miała zamieszkać w drugiej, niewykończonej części plebanii. Za izbą czeladną znajdowała się studnia balikami drewnianymi obudowana. Kolejnymi zabudowaniami folwarku była wozownia w 1781 r. postawiona, dobra ze wszystkim. W końcu jej są chlewiki dla inwentarza nierogatego postawione ze starych budynków słomą pokryte. Nad ogrodem Rocha Kałużnego stała obora z zarzalnią, czyli pomieszczeniem do rznięcia sieczki, a za nią owczarnia z roku 1772. Dla funkcjonowania folwarku i gospodarstwa niezbędne były stodoły od roku 1765 stojące za owczarnią, które także słomą były pokryte. Cały folwark plebański otaczał sad owocowy z wodnymi sadzawkami i drzewami nasadzonymi około 1797 roku. W pobliżu sadzawek groblą przedzielonych usytuowano niezbędny wówczas mielcuch, czyli budynek, gdzie warzono piwo na potrzeby służby plebańskiej. W tym mielcuszku jest kociołek mały do robienia piwa na potrzebę księdza. Te wszystkie budynki staraniem i nakładem teraźniejszego księdza plebana są z fundamentu postawione. Jak wyglądała cała wieś Biskupice Szalone, kto wówczas ją zamieszkiwał oraz o dziesięcinach i innych folwarkach, dowiemy się w kolejnym odcinku historii wsi.

Jerzy Wojtczak